Czy w Polsce dobrze leczymy hipercholesterolemię?

czy-w-polsce-dobrze-16x9.png

Zaburzenia gospodarki lipidowej są najczęściej występującym, modyfikowalnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia w Polsce. Według danych z badania WOBASZ II problem ten dotyczy aż 70,3% mężczyzn i 64,3% kobiet z reprezentatywnej grupy dorosłych Polaków.

Pomimo opracowania powszechnie dostępnych i skutecznych terapii, nadal zbyt mała grupa pacjentów osiąga prawidłowe wartości cholesterolu frakcji lipoprotein o małej gęstości (low-density lipoprotein cholesterol – LDL-C). 
 

Non-Communicable Disease Risk Factor Collaboration (NCD-RisC), międzynarodowa organizacja badająca trendy w zakresie czynników ryzyka chorób niezakaźnych, przedstawiła niedawno publikację dotyczącą pożądanych zmian w stężeniach lipidów w populacjach Azji i Europy od lat 80. XX wieku. Praca obejmująca 82,1 mln uczestników miała na celu ocenę skuteczność działań interwencyjnych i nieplanowanych zmian w diecie oraz postaw prozdrowotnych. Niestety, w przywołanej analizie Polska nie wypadła korzystnie. Wykazano brak istotnych zmian w poziomie całkowitego cholesterolu (total cholesterol – TC) u obu płci.

Osiągane wartości cholesterolu frakcji lipoprotein o dużej gęstości (high-density lipoprotein cholesterol – HDL-C) cholesterolu uległy nieznacznemu zmniejszeniu u mężczyzn, a u kobiet nieco się zwiększyły. Z kolei stężenie nie-HDL-C pozostało bez zmian w przypadku mężczyzn, jednak u kobiet uległo nieznacznemu obniżeniu. 
Obecną sytuację w kraju najlepiej obrazują wyniki rejestrowego badania przekrojowego EUROASPIRE V z 2020 r., przeprowadzanego cyklicznie przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne. Aż 68,8% spośród badanych polskich pacjentów miało stężenie LDL-C  ≥ 1,8 mmol/l i tylko co trzeci pacjent osiągał stężenie LDL-C < 1,8 mmol/l. Warto zauważyć, że wynik ten jest podobny do średniej w innych państwach europejskich. Statyny przyjmowało 90,3% chorych, ale tylko 58,5% leczono dawkami zalecanymi przez międzynarodowe towarzystwa. Również w zakresie osiągania zalecanego stężenia LDL-C polscy pacjenci nieznacznie odbiegali od badanej populacji europejskiej (31,2 vs 29%). Różnica dotyczyła natomiast częstszego stosowania intensywnego leczenia w Polsce (58,5 vs 49,9%). 

Powszechnym problemem pozostaje zbyt niski stopień świadomości, gdyż tylko 39,4% pacjentów wie o schorzeniu, jakim są zaburzenia gospodarki lipidowej. Aż 17% pomimo tej świadomości nie stosuje leczenia. Kolejne 15% leczy się nieskutecznie, a tylko 6% jest świadomych i leczonych w sposób pozwalający na osiągnięcie docelowych wartości cholesterolu. Do poprawy obecnej sytuacji mogłoby przyczynić się wprowadzenie przesiewowych badań w kierunku dziedzicznych typów zaburzeń lipidowych. W retrospektywnym rejestrze YOUNG-MI prowadzonym przez Brigham and Women’ Hospital oraz Massachusetts Hospital wykazano, że co 10. osoba z zawałem serca przed ukończeniem 50. roku życia była obciążona hipercholesterolemią rodzinną (familial hipercholesterolemia – FH) oraz nie była odpowiednio leczona ani przed zawałem, ani po nim. Jednak ze względu na wysokie koszy badań genetycznych, diagnostykę w kierunku rodzinnych form tego schorzenia zaleca się jedynie u wybranych jednostek w przypadku:

  • stężenia TC w surowicy ≥ 310 mg/dl (≥ 8 mmol/l) u dorosłego pacjenta lub u członka rodziny,
  • przedwczesnej choroby wieńcowej u chorego lub w wywiadzie rodzinnym,
  • żółtaków ścięgien u pacjenta lub członka jego rodziny,
  • nagłego zgonu sercowy w młodym  wieku lub w wywiadzie rodzinnym;

Populacja pacjentów obejmowanych obecnie rutynowymi badaniami lipidogramu to najczęściej mężczyźni po ukończeniu 40. roku życia oraz kobiety po 50. roku życia lub po menopauzie. Wydaje się, że wykonanie wspomnianych badań w wybranych sytuacjach klinicznych mogłaby się przyczynić się do zwiększonego wykrywania ciężkich postaci hipercholesterolemii.

Podstawowym celem terapii hipolipomizującej pozostaje cholesterol frakcji LDL. Jednym z wyzwań prowadzenia terapii obniżającej poziom lipidów we krwi jest odpowiednie oszacowanie ryzyka sercowo-naczyniowego chorego. Według najnowszych wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczących leczenia dyslipidemii wyróżnia się cztery kategorie ryzyka w zależności od stężenia LDL-C:

  • bardzo duże ryzyko sercowo-naczyniowe (poniżej 55 mg/dl),
  • duże ryzyko (poniżej 70 mg/dl),
  • umiarkowane ryzyko (poniżej 100 mg/dl),
  • niskie ryzyko sercowo-naczyniowe (poniżej 116 mg/dl).

Lekami hipolipemizującymi pierwszego wyboru są najczęściej statyny. W przywoływanych danych zwraca uwagę ograniczone korzystanie z możliwości intensyfikacji terapii tymi preparatami. Najnowsze wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego z 2019 r. zalecają stosowanie terapii skojarzonej, jeśli cel terapeutyczny nie został osiągnięty. Do dotychczasowego leczenia statyną można dodać ezetymib, jednak powszechność stosowania takiego połączenia pozostaje niezadowalająca. Najsilniejszymi spośród obecnie dostępnych leków obniżających poziom lipidów we krwi są inhibitory konwertazy proproteinowej subtylizyny/keksyny typu 9 (PCSK9), jednak ich dostępność może być istotnie ograniczona ze względu na wysoki koszt terapii. Ponadto warto pamiętać o zaleceniach modyfikacji stylu życia u wszystkich pacjentów. Za podstawową metodę umożliwiającą normalizację gospodarki lipidowej uznaje się zmianę stylu życia obejmującą zwiększenie aktywności fizycznej i stosowanie zdrowej, zbilansowanej diety.

Kontrola poziomu cholesterolu jest kluczowym elementem profilaktyki zarówno pierwotnej, jak i wtórnej, a optymalne wartości profilu lipidowego przekładają się na lepsze rokowanie chorych. Przedstawione dane podkreślają utrzymujący się problem niewystarczającej kontroli stężenia LDL-C w profilaktyce wtórnej nie tylko w Polsce, lecz także i w całej Europie. Pomimo cyklicznego ukazywania się kolejnych wytycznych postępowania Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego leczenie pacjentów z hipercholesterolemią wymaga poprawy. Do optymalizacji leczenia wymagany jest zarówno wysiłek lekarzy prowadzących, jak i pacjentów, którzy powinni być w sam proces mocno zaangażowani.

Piśmiennictwo

  1. Mach F., Baigent C., Catapano A.L. i wsp. 2019 ESC/EAS Guidelines for the management of dyslipidaemias: lipid modification to reduce cardiovascular risk.   Eur Heart J  2020; 41: 111–188. 
  2. NCD Risk Factor Collaboration (NCD-RisC). National trends in total cholesterol obscure heterogeneous changes in HDL and non-HDL cholesterol and total-to-HDL cholesterol ratio: a pooled analysis of 458 population-based studies in Asian and Western countries. Int J Epidemiol 2020; 49: 173–192.  
  3. Pająk A., Szafraniec K., Polak M. i wsp. Changes in the prevalence, treatment, and control of hypercholesterolemia and other dyslipidemias over 10 years in Poland: the WOBASZ study. Pol Arch Med Wewn 2016; 126: 642–652.  
  4. Santos R.D. Inadequate control of atherosclerotic cardiovascular disease risk factors in Europe: EUROASPIRE repeats itself. Eur J Prev Cardiol 2019; 26: 820-823.  
  5. Singh A., Gupta A., Collins B.L. i wsp. Familial Hypercholesterolemia Among Young Adults With Myocardial Infarction. J Am Coll Cardiol 2019; 73: 2439–2450.  
  6. Szymański F.M., Barylski M., Cybulska B. i wsp. Recommendation for the management of dyslipidemia in Poland – Third Declaration of Sopot. Interdisciplinary Expert Position Statement endorsed by the Polish Cardiac Society Working Group on Cardiovascular Pharmacotherapy. Cardiol J 2018; 25: 655–665. 
     

Przeczytaj także

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Zgadzam się na analizę i profilowanie moich danych osobowych znajdujących się w plikach cookies na potrzeby marketingu bezpośredniego. Więcej informacji tutaj.